Oto kolejny dowód na to, że bycie Zosią Samosią nie popłaca. Kobieta, która w związku nosi przysłowiowe spodnie, w sypialni będzie przeważnie trzymać je zapięte.

Najnowsze badania sugerują, że panie, które w życiu codziennym zdominowały partnerów i biorą na siebie podejmowanie decyzji, znacznie rzadziej uprawiają seks niż kobiety, które dzielą z partnerem obowiązki takie jak robienie zakupów, zarządzanie budżetem, sprzątanie, umawianie wizyt lekarskich czy opieka nad dziećmi.

Naukowcy z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health w Baltimore zbadali zależność między liczbą podejmowanych decyzji a aktywnością seksualną kobiet w 6 różnych krajach. Okazuje się, że jest bardzo wyraźna korelacja pomiędzy jednym a drugim. Im więcej decyzji dokonują kobiety samodzielnie, w porównaniu do wspólnego podejmowania decyzji, tym mniejszą mają ochotę na seks.

Wnioski powinny przemówić nie tylko do pań stawiających na samodzielność i kontrolę, ale również panów, którzy wyręczają się w codziennych obowiązkach swoimi partnerkami. Z jednej strony współautorka badania, Carie Muntifering, mówi o większej świadomości praw seksualnych u pań, które rządzą w domu żelazną ręką. Ten argument nie do końca jednak do nas trafia.

Bardziej prawdopodobne jest, że po całym dniu stania na straży porządku i zarządzania domownikami, kobiety po prostu nie mają siły ani ochoty na łóżkowe igraszki. A jak wiadomo, do tanga trzeba dwojga, więc partner władczej pani domu też raczej nie potańczy…

No comments yet.

Have something to say?